PLUSZOWY MIŚ

niedziela, 19 czerwca 2011

wtorek, 7 czerwca 2011

Poszerza się grono uczestników Szkoły Empatii - to dla nas ogromna radość...




Każda chwila życia jest nowym i unikalnym momentem we wszechświecie, takim, który nigdy się nie powtórzy. A czego my uczymy nasze dzieci?Uczymy je, że dwa dodać dwa to cztery a stolicą Francji jest Paryż.Kiedy zaczniemy je uczyć także tego, kim są?Trzeba mówić każdemu z nich: Czy wiesz kim jesteś? Jesteś cudowny.Jesteś wyjątkowy. Przez wszystkie lata odkąd istnieje świat nie było drugiego takiego dziecka jak ty. Twoje ręce, twoje nogi, twoje zdolne palce, sposób w jaki się poruszasz...Możesz stać się Szekspirem, Michałem Aniołem, Bethovenem. Masz wszelkie zdolności, żeby tak się stało. Tak, jesteś cudem. I kiedy rośniesz, czy mógłbyś zranić kogoś drugiego, kto jest tak jak ty, cudowny?Trzeba pracować nad tym, my wszyscy musimy pracować, żeby czynić świat takim, by był wart naszych dzieci.
Pablo Picasso 1881 - 1973

piątek, 3 czerwca 2011

Zaproszenie




Wszystkich Rodziców, którzy pragną pogłębiać kontakt z dziećmi , którzy czasami czują się zagubieni i potrzebują wsparcia, którzy czasami pytają: dlaczego, jak? - zapraszamy na kolejne spotkanie Szkoły Empatii w niedzielę o godzinie 11.
Prosimy, dajcie znać, jeśli chcecie przyjść z dziećmi - zorganizujemy opiekunkę.
W planach na niedzielę:
jak pomóc zwaśnionemu rodzeństwu i samemu czuć się dobrze,
jak pomóc złoszczącemu się dziecku i samemu czuć się dobrze,
o zazdrości u dzieci - co to jest i dlaczego, jak sobie z tym radzić,
o wymuszaniach stosowanych przez dzieci, oraz.............. to, co Was Rodzice boli i ciekawi. Koszt taki sam, jak do tej pory.


Do miłego zobaczenia!

czwartek, 2 czerwca 2011

Dziś w przedszkolu wielkie święto - Dzień Dziecka był u nas Dniem Marzeń.
























































































































































































































Dobrze mieć marzenia. Nawet dorosłym czasami niezręcznie o nich mówić...Dlaczego?
Dzieci od rana mówiły o swoich marzeniach...Niektóre jednakże były zakłopotane, rozkojarzone..., miały problem z zatrzymaniem się


w miejscu


gdzie one same

i to co czują - jest najważniejsze....
Miały dziś szansę zatrzymać się w swoich sercach....
Ogromną radość sprawiło im malowanie swoich myśli.
Dzieci wiedziały, że marzenia te zabiorą do swoich domów.
Czy rozmawialiście Państwo z dziećmi?
Proszę spojrzeć na jedno z marzeń – daje nam dużo do myślenia...
„...marzę, aby być mieć więcej czasu na bycie z mamą i tatą w domu....”
Pozdrawiamy wszystkie Dzieci.